środa, 23 lipca 2014
Rozdział 4 -Pocałunek
Gdy nagle złączyliśmy nasze usta w miłym i ciepłym pocałunku. Gdy się od siebie oderwaliśmy uśmiechnęłam się do Mojego kochanego Leosia.-Kocham Cię-powiedziałam-Ja też.- Bo wiesz ten pocałunek...- Był twój pierwszy? -Tak, a i najlepszy jaki można sobie wyma żyć bo z tobą Leoś- Ten pocałunek był, jest i będzie moim najlepszym pocałunkiem na świecie. Jak ja mogłam żyć bez ciebie 17 lat?-Niewiem, a jak ja bez ciebie? - Miałeś dużo innych dziewczyn i w ogóle o mnie nie myślałeś .-To najlepszy dzień w moim życiu-.-Mój też-.-Leon ja już muszę iść-.-Może Cię odprowadzę?-zaproponował mi Leon.-Chętnie bym skożystała-To chodźmy- Szliśmy, śmialiśmy się i rozmawialiśmy, aż nagle znaleźliśmy się pod moim domem.-To papa Leonie.-Papa Violu. I się pocałowaliśmy. Wykonałam wszystkie wieczorne czynności, zapisałem notatkę w pamiętniku i położyłam się spać . Zasnęła bo 1 godz.bo nie mogłam przestać myśleć o tym dzisiejszym dniu i Leosiu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz